Naruszenie tajemnicy korespondencji – co za to grozi?

Konstytucja zapewnia nam, obywatelom, prawo do prywatności. Dotyczy to również ochrony korespondencji i tajemnicy, jaka z nią związana. Łamanie przepisów prawa cywilnego (dobro osobiste) czy karnego (otwieranie i czytanie cudzej korespondencji) podlega karze.

Mowa nie tylko o korespondencji papierowej (listu chociażby), ale także mailowej, sms, czatu. Złamanie tych przepisów może skutkować orzeczeniem kary pozbawienia wolności do 2 lat. Należy liczyć się z tym, że np. otwarcie koperty adresowanej na inną osobę, odłączenie się do sieci w celu przechwytywania danych albo rozszyfrowanie hasła dostępu do chronionych informacji bądź nawet logowanie przy pomocy przekazanego przez inna osobę hasła podlega karze, jeśli jest to zachowanie bezprawne. Co to znaczy?

Sprawca takiego czynu nie miał zgody pokrzywdzonej osoby albo nie był uprawniony do pozyskania tego typu informacji, czy też złamał hasło dostępu do danych, jakie chciał posiąść. Nie podlega karze tylko ten, kto naruszył przepisy nieświadomie.

Odpowiedzialność w myśl przepisów Kodeksu cywilnego wskazuje, że tajemnica korespondencji jest dobrem osobistym. Poszkodowany może domagać się zaniechania poznania korespondencji czy w przypadku, gdy już odczytano czy rozpowszechniono treści może zwrócić się do sprawcy o złożenie oświadczenia w formie oraz treści przez niego pożądanej lub zapłaty zadośćuczynienia na cel społeczny. Takie roszczenie musi być odpowiednio uzasadnione i udokumentowane  przed właściwym sądem. W dobie rozwoju technologicznego takie postępowania zdarzają się coraz częściej.